Śledztwo w sprawie „operacji polskiej” w Związku Sowieckim

Udostępnij:
89aba769-9c95-42d3-9e45-7bf7872fc1f7-file
Fot. domena publiczna

 

Ponad sto tysięcy Polaków zostało zamordowanych z przyczyn narodowościowych i politycznych  przez NKWD w Związku Sowieckim w latach 1937–1938 w ramach tzw. „operacji polskiej”. Pion śledczy  IPN w Szczecinie będzie prowadził w tej sprawie śledztwo. Jego celem jest ustalenie sprawców, okoliczności zbrodni i oddanie hołdu pomordowanym i ich rodzinom. Początek śledztwa planowany jest na początek przyszłego roku. Może trwać nawet kilka lat.

Operację polską” przeprowadzono na podstawie rozkazu  komisarza spraw wewnętrznych Nikołaja Jeżowa z 11 sierpnia 1937 roku. Wedle danych NKWD zostało aresztowanych, a następnie skazanych 139 835 osób, w tym 111 091 osób skazano na karę śmierci. Likwidacji poddano między innymi działaczy polonijnych, nauczycieli, urzędników, księży, zamożniejszych rolników, pracowników służby leśnej i rzemieślników. Według rosyjskiego stowarzyszenia Memoriał, które bada zbrodnie sowieckiego systemu totalitarnego, kolejnych 100 tys. osób w makabrycznych warunkach wywieziono w głąb Rosji  lub poddano innym represjom. Wielu Polaków zmarło z powodu głodu i wyczerpania.

Pion śledczy IPN nigdy wcześniej nie prowadził postępowania w sprawie zbrodni NKWD popełnionej na Polakach w latach 1937 –1938. Umożliwiła je dopiero nowelizacja ustawy o IPN z tego roku, która przesunęła zakres badań Instytutu z od 1917 r. (wcześniej przepisy wyznaczały tę granicę od 1939 r.).

Szalejący w ZSRS w drugiej połowie lat trzydziestych Wielki Terror przyniósł ze sobą zagładę wielu istnień ludzkich. Rozpętana i kierowana przez Józefa Stalina fala represji dotknęła nie tylko „elementy kontrrewolucyjne”, „antysowieckie”, ale także członków partii komunistycznej, aparat bezpieczeństwa i wreszcie mniejszości narodowe.

Paranoidalną atmosferę tamtych lat sugestywnie oddają dzieła artystyczne, m.in. „Mistrz i Małgorzata” Bułhakowa czy oscarowy film Nikity Michałkowa „Spaleni słońcem” (1994). Trzeba też napisać o fantasmagorycznej prozie Zygmunta Krzyżanowskiego, genialnego rosyjskiego pisarza  polskiego pochodzenia. Krzyżanowskiemu  jako „elementowi podejrzanemu” udało się przeżyć antypolskie czystki. Dzięki ludzkiej życzliwości został przyjęty do moskiewskiego związku pisarzy. Przydzielono mu kartki żywnościowe i zapewniono nietykalność. Pisarz zmarł w 1950 roku,  w okresie… kolejnego stalinowskiego terroru, tym razem antysemickiego. Jego twórczość została odkryta dopiero po 40 latach od daty śmierci. „W pokorze wobec losu należy się ćwiczyć” – takie zdanie mógł napisać tylko ktoś, kto poznał istotę stalinowskiego systemu.

Udostępnij:

Leave a Reply

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.