Jesień polskich filmów

Udostępnij:
Kadr z filmu „Ptaki śpiewają w Kigali”. Fot. materiały dystrybutora

Jesień jest dobrą porą roku dla kina. Po letnim rozrywkowym repertuarze na ekrany wchodzi wiele poważniejszych tytułów, także rodzimych. Polskie premiery nieprzypadkowo zbiegają się w czasie z wrześniową rywalizacją o Złote Lwy na Festiwalu Polskich Filmów Fabularnych w Gdyni.

Ja czekam przynajmniej na kilka nowości. Przede wszystkim na Ptaki śpiewają w Kigali (od 22 września) Joanny Kos-Krauze i jej zmarłego męża Krzysztofa Krauze oraz animowany Twój Wincent Doroty Kobieli (6 października).

Pierwszy obraz opowiada o tragicznej  w skutkach wojnie plemiennej między Tutsi i Hutu w Rwandzie w 1994 roku. W ciągu trwających 100 dni czystek z rąk ekstremistów zginęło około miliona ludzi. Świadkiem tych wydarzeń jest polska ornitolog, która prowadzi badania nad spadkiem populacji sępów w Rwandzie. Gdy zaczyna się ludobójstwo, Polka ratuje przed śmiercią młodą dziewczynę z plemienia Tutsi.  Film Joanny Kos-Krauze traktuje o wychodzeniu z traumy ludobójstwa.

„Mam przyjaciela Rwandyjczyka, który wiosnę 1994 roku spędził  w Gomie. Opowiadał  mi, że wracając  po ludobójstwie z rodzicami do Rwandy, widział, jak ciała zbierano na pograniczu koparkami. Jego życiu  nic nie groziło, a mimo to do dziś jest skażony ludobójstwem. Był  świadkiem  czegoś, o czym nie może  zapomnieć. Wygląda, jakby miał 30 lat więcej, niż wskazuje na to metryka. Oni tu wszyscy są poranieni – mówi Joanna Kos-Krauze  w wywiadzie – rzece „Jest życie po końcu świata”. Książka ukaże się pod koniec września.

Dorota Kobiela nad  trwającą zaledwie 80 minut animacją Twój Wincent  pracowała razem z Hugh Welchmanem osiem lat. Reżyserka próbuje rozwikłać zagadkę, dlaczego wielki holenderski malarz Vincent van Gogh, który po długich zabiegach wreszcie zdobył uznanie krytyków popełnił samobójstwo. Film powstał w pionierskiej technice animacji malarskiej sprowadzającej się do tego, że każda klatka filmu (powstało ich 65 tys.) była malowana farbą olejną. Animacja cieszy się wielkim zainteresowaniem w świecie, prawa do jej wyświetlania zakupiło już 130 dystrybutorów.

Mam nadzieję, że nie tylko koneserzy pójdą do kin na fabularyzowany dokument Janusza Zaorskiego Pokolenia (od 1 września) zrealizowany z okazji 65 lat istnienia wrocławskiej Wytwórni Filmów Fabularnych. To historia Polski opowiedziana za pomocą fragmentów dzieł realizowanych w Wytwórni. Z czterystu pięćdziesięciu tytułów powstałych we Wrocławiu Janusz Zaorski wybrał blisko pięćdziesiąt. Przewodnikiem po współczesnej Wytwórni i po Wrocławiu jest nie kto inny jak… Zbigniew Cybulski.

Jeszcze nie jest ustalona data premiery najnowszego filmu Roberta Glińskiego Czuwaj (Kamienie na szaniec, Cześć, Tereska). Na wspólnym obozie harcerskim  spotykają się w ramach eksperymentu harcerze i chłopcy z poprawczaka. Gdy ginie jeden z harcerzy, oboźny Jacek zaczyna na własną rękę szukać zabójcy. Film nakręcony w konwencji thrillera pokazuje zderzenie postaw opartych z jednej strony na ideałach a z drugiej na przemocy. Młodzi ludzie tworzą na obozowisku enklawę z własnymi prawami i regułami gry. Historia rodzi analogie do wybitnej powieści Williama Goldinga Władca much. Wnet się okaże, czy wytrzymuje próbę porównania.

6 października na ekrany kin wejdzie debiutancki  film Macieja Sobieszczańskiego Zgoda. Jestem ciekaw, jak młody twórca patrzy na okres instalowania w Polsce nowego komunistycznego ustroju. Jest rok 1945. W Świętochłowicach na Śląsku organy bezpieczeństwa tworzą obóz pracy dla Niemców, Ślązaków i Polaków. Do pracy w obozie zgłasza się młody chłopak Franek. Próbuje ocalić Annę, w której jest zakochany. Nie wie, że wśród osadzonych znalazł się Erwin, Niemiec, jego przyjaciel sprzed wojny, który od dawna skrycie kocha się w dziewczynie. Franek dołącza do komunistów, naiwnie licząc, że uda mu się oszukać system.

Jak dalej tak pójdzie, to filmy o masowych mordercach staną się polską specjalnością. Po Amoku Katarzyny Adamik, Czerwonym pająku Marcina Koszałki, Jestem mordercą Macieja Pieprzycy i Fotografie Waldemara Krzystka przychodzi kolej na thriller Krzysztofa Langa Ach śpij kochanie (premiera 20 października) o krakowskim mordercy Władysławie Mazurkiewiczu zwanym Pięknym Władkiem. Wampir działał w trudnych dla Polski latach niemieckiej okupacji i stalinizmu. Był znanym w Krakowie dżentelmenem, bywalcem kawiarni. Cieszył się wzięciem wśród kobiet, mężczyźni chętnie zawiązywali z nim znajomość. Mazurkiewicz prowadził nielegalne interesy, jednocześnie zabijał z zimną krwią niewygodne dla siebie osoby. Długo był nieuchwytny, gdyż sądzono, że wykonuje na czyjeś polecenie wyroki śmierci. W filmie Langa do skazania Mazurkiewicza doprowadza niepokorny śledczy Karski. Dobra obsada aktorska (m.in.: Andrzej Chyra, Tomasz Schuchardt, Andrzej Grabowski, Arkadiusz Jakubik, Izabela Kuna, Jerzy Trela i Bogusław Linda) oraz atrakcyjna tematyka na pewno przyciągną do kin szeroką publiczność.

Na jesień zapowiadana była premiera filmu, o którym już pisałem – Żużel Doroty Kędzierzawskiej i Artura Reinharta – ale obraz wciąż jest w produkcji i nie jest znana data jego wejścia do kin.

Udostępnij:

Leave a Reply