Sorry We Missed You

Ken Loach bez happy endu [Recenzja „Nie ma nas w domu”]

Ken Loach bez happy endu [Recenzja „Nie ma nas w domu”]

Udostępnij:

83-letni reżyser  Ken Loach nie zamierza porzucać ani kina, ani proletariackich bohaterów. W najnowszym, 25. już filmie w swoim dorobku, opowiada o pracowniku firmy kurierskiej, który by wykonać morderczy plan, zaniedbuje rodzinę. Brzmi mało atrakcyjnie, ale takie jest właśnie kino najbardziej lewicowego europejskiego reżysera – bliskie ludzi wykorzystywanych przez kapitalistyczny system. A najlepszymi zwierciadłami społecznej niesprawiedliwości są w tej twórczości dzieci. Niestety, Sorry We Missed You, w odróżnieniu od kilku poprzednich filmów Loacha, jest bardziej pesymistyczny. Reżyser wyciska z tej jakże prozaicznej historii zaledwie odrobinę humoru, nie mówiąc o tym, że skazuje ją na brak happy endu. Ricky zatrudnia się…

Udostępnij: