#Postacie

Pamięci Jerzego Popka

Pamięci Jerzego Popka

Udostępnij:

5 stycznia żona, rodzina, przyjaciele i znajomi pożegnali na cmentarzu Pobitno w Rzeszowie Jerzego Popka. Zmarły przeżył 68 lat.   Pana Jerzego poznałem w Nowinach, gdy pracował na stanowisku grafika (winieta tej gazety jest Jego autorstwa). Zawsze traktowałem Jerzego z szacunkiem, na jaki zasługiwał z uwagi na swój profesjonalizm, pedanterię i chęć pomagania innym w zawodowych sprawach. W tych kwestiach nigdy się na Nim nie zawiodłem. Pan Jerzy był człowiekiem wielu artystycznych pasji, przede wszystkim muzycznej. Słuchał jazzu tak jak przyrody, w ciszy i natchnieniu. Mógł o muzyce synkopowanej rozprawiać w nieskończoność. Z prawdziwym znawstwem, najczęściej z papierosem w dłoni,…

Udostępnij:
95 lat temu w Rzeszowie urodził się Marian Łącz

95 lat temu w Rzeszowie urodził się Marian Łącz

Udostępnij:

Marian Łącz (na zdjęciu pierwszy z prawej) był człowiekiem dwóch pasji – piłkarskiej i aktorskiej. Dał się poznać jako wyborowy strzelec i drybler oraz  mistrz drugiego filmowego planu. Niestety, nigdy nie zagrał piłkarza, tylko trenera w filmie “Święta wojna” Juliana Dziedziny. Marian Łącz urodził się 5 grudnia 1921 roku w Rzeszowie w  rodzinie właścicieli nieruchomości, którzy mieszkali przy ul. Chopina 22. Uczył się w szkole podstawowej przy ul. Bernardyńskiej i w I Państwowym Gimnazjum im. ks. Stanisława Konarskiego oraz w II Państwowym Liceum i Gimnazjum im. Stanisława Sobińskiego. W piłce nożnej karierę zaczynał na pozycji bramkarza w drużynie jurorów w…

Udostępnij:
“Janusz, w co żeś się znowu wplątał?” [Rozmowa na 13 grudnia]

“Janusz, w co żeś się znowu wplątał?” [Rozmowa na 13 grudnia]

Udostępnij:

Przed nami 35. rocznica wprowadzenia 13 grudnia 1981 roku przez gen. Jaruzelskiego stanu wojennego.  Z tej okazji rozmawiam z rzeszowskim artystą fotografii Januszem Witowiczem. – Kiedy zaczęły się twoje przygody z peerelowską cenzurą? – Z IPN wyciągnąłem jakieś dane o sobie, kto na mnie nadawał, i dowiedziałem się, że byłem, jak całe rzeszowskie środowisko artystyczne, objęty akcją o kryptonimie “Muza”. Z tych dokumentów dowiedziałem się, że gdy wysyłałem zdjęcia na jakieś konkursy, to w miejscu, gdzie się odbywały, był jakiś “nadajnik”, który mnie sprawdzał tu w Rzeszowie, czy jestem kontrolowany. To odbywało się w ten sposób, że oni z góry,…

Udostępnij:
Pan profesor z diabelską bródką

Pan profesor z diabelską bródką

Udostępnij:

Twórca polskiej literatury fantastycznej w stylu Edgara Allana Poe Stefan Grabiński (1887 – 1936) kilka lat spędził w Przemyślu. W cieniu wieży katedralnej, u stóp Zamku Kazimierzowskiego tworzył swoje najlepsze nowele o demonach, widmowych pociągach, sobowtórach i femme falale. W mieście katolickiego baroku rozkwitła jego mroczna wyobraźnia. Grabiński jako lwowski nauczyciel został skierowany w lipcu 1917 roku przez galicyjską Radę Szkolną Krajową do pracy w I Gimnazjum w Przemyślu. W szkole tej będącej jednym z najstarszych gimnazjów c.k. (do dziś mieści się przy ul. Słowackiego) zawiadywał biblioteką, w niższych klasach uczył łaciny i historii, w wyższych języka polskiego. Jak pisze…

Udostępnij:
Lubenia pamięta o legendarnym proboszczu

Lubenia pamięta o legendarnym proboszczu

Udostępnij:

Ks. mjr. Franciszek Józef Łuszczki (1886 – 1955) to legendarny proboszcz parafii w podrzeszowskiej Lubeni. Podczas II wojny światowej uratował mieszkańców wsi przed śmiercią. W Lubeni do dziś pamięta się o tamtym zdarzeniu, o czym świadczy nadanie miejscowej szkole podstawowej imienia kapłana i odsłonięcie jego popiersia. Franciszek Józef Łuszczki urodził się 20 listopada 1886 r. w Sokołowie Małopolskim. Ukończył szkołę ludową w Sokołowie, I gimnazjum w Rzeszowie a następnie studia teologiczne w Przemyślu. Święcenia kapłańskie przyjął 28 czerwca 1912 r. Służył jako kapelan w legionach Piłsudskiego, po wojnie w Wojsku Polskim. Po wojnie polsko-bolszewickiej odszedł z wojska. Pracował w parafiach…

Udostępnij:
Zmarł Stanisław Szpunar, numer obozowy 133

Zmarł Stanisław Szpunar, numer obozowy 133

Udostępnij:

 18 listopada br. na  cmentarzu Wilkowyja w Rzeszowie  został pochowany  zmarły dwa dni wcześniej Stanisław Szpunar, ostatni żyjący rzeszowianin z I transportu do KL Auschwitz (numer obozowy 133). Stanisław Szpunar  urodził się 15 stycznia 1923 r. Uczył się II Gimnazjum w Rzeszowie. 1 maja 1940 r. jako podejrzany o działalność konspiracyjną został aresztowany przez gestapo i osadzony na Zamku w Rzeszowie, a następnie przewieziony do Tarnowa. 14 czerwca 1940 r. wraz z grupą więźniów został przetransportowany z więzienia w Tarnowie do KL Auschwitz, gdzie przebywał do 1945 r. (numer obozowy 133), a potem do obozów w Nordhausen, Bergen-Belsen. W kwietniu…

Udostępnij:
Antoni Żubryd – sowiecki agent i likwidator komunistów

Antoni Żubryd – sowiecki agent i likwidator komunistów

Udostępnij:

24 października br. minęła 70. rocznica śmierci Antoniego Żubryda, dowódcy Samodzielnego Batalionu Operacyjnego Narodowych Sił Zbrojnych, niepodległościowego zgrupowania działającego w okolicach Sanoka od listopada 1945 roku do października 1946. Żubryd zginął z walczącą u jego boku żoną  Janiną. Małżonków zastrzelił  we wsi Malinówka koło Brzozowa agent bezpieki, były akowiec Jan Vaulin. Antoni Żubryd był wrogiem nr 1 rzeszowskiej bezpieki. Do dziś nie jest znane miejsce pochówku Żubryda i jego żony. Zabójca Jan Vaulin w nagrodę zrobił karierę w PRL. Pracował w wojskowej wytwórni filmowej “Czołówka”. Filmował manewry wojsk Układu Warszawskiego. Postępowanie Żubryda w stosunku do nowej komunistycznej władzy cechowała brawura…

Udostępnij:
Dama z pędzlem. Sofonisba Anguissola, pierwsza wielka europejska malarka

Dama z pędzlem. Sofonisba Anguissola, pierwsza wielka europejska malarka

Udostępnij:

Podczas zwiedzania łańcuckiego Muzeum – Zamku warto wypatrzeć niezwykły obraz pt. „Autoportret przy sztalugach”. Jest to dzieło Sofonisby  Anguissoli (1532 – 1625), pierwszej wielkiej europejskiej malarki, dzięki której  kobiece malarstwo wyszło z zacisza domowego w przestrzeń publiczną. Urodziła się  w Cremonie,  w zubożałej szlacheckiej rodzinie.  Jej ojciec, Amilcare Anguissola, borykał się z utrzymaniem sześciu córek i syna. Stan rodzinnych finansów sprawił, że Amilcare, wbrew ówczesnym  obyczajom, wysłał swoją utalentowaną artystycznie córkę na lekcje malarstwa do kremońskiego artysty Bernardino Campiego. Ojciec słusznie założył, że  jego córka, jako szlachetnie urodzona, nigdy nie będzie mogła zajmować się dochodowym, męskim zajęciem, natomiast jako malarka …

Udostępnij:
3 of 3
123