Brad Pitt

Quentin Tarantino w formie. Recenzja „Pewnego razu w…  Hollywood”

Quentin Tarantino w formie. Recenzja „Pewnego razu w… Hollywood”

Udostępnij:

Quentin Tarantino po kilku nieco manierycznych filmach wraca do formy. Pewnego razu w…  Hollywood jest zarówno wielkim hołdem złożonym fabryce snów, jak i satyrą na mechanizmy w niej panujące. A przede wszystkim jest filmem nakręconym na cześć zamordowanej 50 lat temu przez bandę Charlie Mansona Sharon Tate, żony Romana Polańskiego. Tarantino nie byłby sobą, gdyby nie wymieszał jak w koktajlowym shakerze składniki gorzkie i słodkie, powagę i rechot, intelektualny niepokój i zabawę. Otrzymany drink daje największego kopa na zakończenie tej dzikiej imprezy. Tym razem mistrzunio zaprasza do odbycia nostalgicznej podróży do ukochanych przez siebie lat 60. ub. wieku, gdy sam…

Udostępnij: