Paterson

3 x Paterson [Recenzja filmu]

3 x Paterson [Recenzja filmu]

Udostępnij:

“Paterson” Jima Jarmuscha  pozwala trochę zwolnić. Czas płynie leniwie, bohaterowie żyją bez szarpania się, a główna postać pisze wiersze o miłości.  Jim Jarmusch jest i nie jest amerykańskim reżyserem. Jest, bo kręci wyrosłe z amerykańskiej tradycji filmy drogi. Nie jest, bo jego historie nie opierają się na akcji i konflikcie, dwóch filarach hollywoodzkiego kina, ale na podpatrywaniu zwyczajnych przejawów życia, na rejestrowaniu ledwo zauważalnych drgnień. Jego postacie są zwyczajne aż do bólu, nudne albo co najwyżej ekscentryczne. Paterson to zarówno nazwisko głównego bohatera, jak i nazwa miasta w stanie New Jersey. Te dwa ciała zlewają się ze sobą w sposób…

Udostępnij: