Jojo Rabbit

„Jojo Rabbit” tylko bawi [Recenzja]

„Jojo Rabbit” tylko bawi [Recenzja]

Udostępnij:

Na komedię Jojo Rabbit warto pójść do kina dla udanych gagów. Film odpręża. Natomiast nie dostarcza żadnej cennej wiedzy na temat II wojny światowej, a nawet może ją wypaczać przy powszechnej historycznej indolencji. Artystom przysługuje przywilej naśmiewania się z władców i przywódców politycznych. Z tego prawa skorzystał Charlie Chaplin w swojej komedii o Hitlerze Dyktator (1940). Podobnie uczynił Ernst Lubitsch reżyserując genialną czarną komedię o polskim podziemiu Być albo nie być (1942). Po 40 latach do pomysłu Lubitscha wrócił Alan Johnson nową wersją Być albo nie być z Melem Brooksem i Anne Bancroft w rolach głównych i z wariacko sparodiowanymi…

Udostępnij: