Leonardo DiCaprio

Quentin Tarantino w formie. Recenzja „Pewnego razu w…  Hollywood”

Quentin Tarantino w formie. Recenzja „Pewnego razu w… Hollywood”

Udostępnij:

Quentin Tarantino po kilku nieco manierycznych filmach wraca do formy. Pewnego razu w…  Hollywood jest zarówno wielkim hołdem złożonym fabryce snów, jak i satyrą na mechanizmy w niej panujące. A przede wszystkim jest filmem nakręconym na cześć zamordowanej 50 lat temu przez bandę Charlie Mansona Sharon Tate, żony Romana Polańskiego. Tarantino nie byłby sobą, gdyby nie wymieszał jak w koktajlowym shakerze składniki gorzkie i słodkie, powagę i rechot, intelektualny niepokój i zabawę. Otrzymany drink daje największego kopa na zakończenie tej dzikiej imprezy. Tym razem mistrzunio zaprasza do odbycia nostalgicznej podróży do ukochanych przez siebie lat 60. ub. wieku, gdy sam…

Udostępnij:
Stanisław Szukalski widziany z Kalifornii

Stanisław Szukalski widziany z Kalifornii

Udostępnij:

Wideo z przełomu lat 70. i 80. Starszy siwy pan o słowiańskich rysach mówi po angielsku do chłopca, by nigdy nie dorastał, a będzie szczęśliwy. Nic wielkiego, okruch czyjegoś życia, takich filmów jest tysiące. Ale gdy poda się nazwiska utrwalonych osób, od razu wyłania się niezwykła wartość tego zapisu. Chłopcem jest słynny dziś amerykański aktor Leonardo DiCaprio, a staruszkiem Stanisław Szukalski (1893-1987), przyjaciel rodziców aktora, a przede wszystkim nieco zapomniany geniusz rzeźby i grafiki, który wiele lat życia spędził w Stanach Zjednoczonych. Filmik ten i wiele innych archiwaliów znalazło się w pełnometrażowym dokumencie Ireneusza Dobrowolskiego pt. Walka. Życie i zaginiona…

Udostępnij: