Popiół i diament

Stalinizm i magia. Recenzja „Zimnej wojny”

Stalinizm i magia. Recenzja „Zimnej wojny”

Udostępnij:

„Wszyscy jesteśmy jak dzieci. Jak głupie, oszalałe dzieci” –  słowa te pochodzące z kultowego już dziś filmu Tadeusza Konwickiego Ostatni dzień lata (1958) z powodzeniem mogłyby posłużyć za motto obrazu Pawła Pawlikowskiego, który podobnie jak nieżyjący pisarz opowiada o miłości niemożliwej, fatalnej, na której cieniem kładzie się wojenna przeszłość. W filmie Pawlikowskiego najciekawsza jest sfera zasłon i  przemilczeń, bo, to co widoczne aż nadto magnetyzuje widza. Przed oczami wirują pary; z  wszystkimi odcieniami bieli i czerni współbrzmi przebogata ścieżka muzyczna. Narracja wizualna splata się z audio, obie na siebie wpływają, uzupełniają, współtworzą znaczenia. Najpierw zdjęcia ludowych muzyków. Brudne ręce, liche…

Udostępnij:
Wyklęci zasługują na wielki film. [Recenzja]

Wyklęci zasługują na wielki film. [Recenzja]

Udostępnij:

Nachalna publicystyka ocierająca się o propagandę polityczną i patriotyczny dydaktyzm – tak najkrócej można określić słabe strony drugiego filmu o Żołnierzach Wyklętych – “Wyklęty” Konrada Łęckiego. A jest ich, niestety, więcej od tych dobrych. Szkoda, bo Żołnierze Wyklęci zasługują na wielki film. Nieważne, czy artystyczny, czy masowy, ale wielki. Czyżby w Polsce nie było ani jednego sensownego  scenarzysty i reżysera, którzy wiedzieliby, co z tą materią począć? Trudno uwierzyć w to. Tytułowy Wyklęty, czyli Franciszek Józefczyk “Lolo” walczy w leśnym oddziale z nową władzą ludową. W konspiracji poznaje dziewczynę, rodzi im się synek, ale ksiądz nie udziela młodym kościelnego ślubu,…

Udostępnij: