psychoanaliza

Mur berliński stał w głowach Niemców. Omawiam książkę “Zator uczuć”

Mur berliński stał w głowach Niemców. Omawiam książkę “Zator uczuć”

Udostępnij:

Prawie 30 lat od daty pierwszego niemieckiego wydania ukazało się polskie tłumaczenie głośnej książki psychiatry i psychoanalityka Hansa-Joachima Maaza Zator uczuć. Psychogram pewnego społeczeństwa. Osoby znające prace Ericha Fromma na pewno poradzą sobie z tą psychoanalityczną próbą analizy społeczeństwa byłej NRD i zmiany, jaka dokonała się za Odrą po 1989 roku. Maaz podobnie jak jego starszy kolega opowiada się za być a nie mieć, w podświadomości szuka podstaw społeczno-politycznego bytu, analizuje, jak na siebie wzajemnie oddziałują “baza” i “nadbudowa”.  Hans-Joachim Maaz był do 2008 roku ordynatorem Kliniki Psychiatrii i Psychosomatyki Szpitala Diakonii w Halle. Zakazana przez komunistów psychoanaliza odrodziła się…

Udostępnij:
Drobne wiedeńskie przyjemności. Recenzja „Trafikanta”

Drobne wiedeńskie przyjemności. Recenzja „Trafikanta”

Udostępnij:

Film austriackiego reżysera Nikolausa Leytnera Trafikant cudownie pachnie kubańskimi cygarami i staroświeckością. Reżyser nie szarżuje artystycznie, nie stosuje nowatorskich rozwiązań. Kładzie natomiast nacisk na przejrzysty tok opowiadania i dobre aktorstwo.   Wiedeńskie uliczki pełne są słońca. W jednym z zaułków ukryta jest trafika. Za kontuarem stoi 17-letni adept sztuki sprzedawania klientom drobnych przyjemności – tytoniu, papierosów w kolorowych pudełkach, gazet  – Franz. Jego przełożony chodzi o kulach, gdyż jest weteranem I wojny światowej. Uczy młodzieńca dyscypliny i przekazuje liberalne poglądy. Do trafiki często zagląda wyjątkowy gość – Zygmunt Freud.  Zaprzyjaźnia się z chłopcem. Doradza w dylematach miłosnych. Do naddunajskiej stolicy wnet…

Udostępnij:
Psychoanaliza jak Hollywood. Nie rozwinęłaby się bez udziału polskich Żydów

Psychoanaliza jak Hollywood. Nie rozwinęłaby się bez udziału polskich Żydów

Udostępnij:

Jednym z pierwszych znanych Polaków, którzy poddali się terapii psychoanalitycznej był Stanisław Ignacy Witkiewicz. Nie wiadomo, czy terapia, jaką artysta odbył w latach 1912-13 w Zakopanem u doktora Karola de Beauraina, dała oczekiwane wyniki. Jedno jest  pewne, Stanisław Ignacy nie był zadowolony z zakończonej sesji. „Lata całe nie doceniałem tego, co ów pierwszy nieomal pionier freudowskich idei u nas pośrednio dla mnie uczyniłˮ ˗ pisał Witkacy. Artysta miał wówczas około 27 lat, był rozchwiany emocjonalnie, często wpadał w depresje. Burzliwy charakter miał jego związek z Ireną Solską. De Beaurain zdiagnozował u Witkiewicza „kompleks embrionaˮ, który miał mu przeszkadzać wydorośleć. Kompleks…

Udostępnij: