socrealizm

Propagandowy wymiar „Kleru”

Propagandowy wymiar „Kleru”

Udostępnij:

Kler Wojciecha Smarzowskiego  schodzi właśnie z ekranów kin, opada bitewny pył, jaki towarzyszył jego premierze, warto zatem zdobyć się na chłodną analizę, z czym tak naprawdę mieliśmy do czynienia. Według mnie z propagandowym ukąszeniem. Świadczy o tym nieprzypadkowy zestaw stylistycznych środków użytych przez reżysera. Nie wszystkie zdołam wymienić, bo jest ich cały bezlik. Umieszczone na czarnym tle motto z Biblii „Strzeżcie się fałszywych proroków, którzy przychodzą do was w owczej skórze, a wewnątrz są drapieżnymi wilkami”, pomijając że jest zupełnie nieszczere, skoro reżyser przedstawia się jako ateista, już “na wejściu” buduje w widzach stan zagrożenia. Wzywa ich do czujności. Poczucie…

Udostępnij:
Młodzieńczy romans Marka Hłaski

Młodzieńczy romans Marka Hłaski

Udostępnij:

17-letniego Marka Hłaskę oczarowała nowoczesna i postępowa kobieta. Chodziła w zielonawym mundurze i w czerwonej chuście pod szyją. Na politycznych mityngach zasiadała za prezydialnym stołem i mocnym głosem dyktowała, jak należy myśleć, pisać i malować. Choć nie była istotą z krwi i z kości, wielu artystów wiernie jej  służyło. Nazywała się socrealizm. W jej duchu (to złe słowo, ale niech zostanie) młodziutki Marek Hłasko napisał kilka opowiadań, co może być zaskoczeniem dla miłośników prozy tego wielkiego chuligana polskiej literatury, w 1958 roku obłożonego anatemą przez władze Polski Ludowej. Z młodzieńczymi socrealistycznymi tekstami Hłaski zapoznaje nas tom Najlepsze lata naszego życia….

Udostępnij:
Mało słońca w mieście Łodzi [Recenzja filmu]

Mało słońca w mieście Łodzi [Recenzja filmu]

Udostępnij:

Ostatni film Andrzeja Wajdy “Powidoki” jest tyleż realistyczny, co symboliczny. Tyleż ponury, bo o takich opowiada czasach, co zaskakująco malarski, oddający cześć sztuce. Jeśli zaś chodzi o zaklęty w nim testament artysty, krytycy długa będą dyskutować, którym motywom i sekwencjom nadać najważniejszą rangę i jak spożytkować politycznie “Powidoki”. Obraz wchodzi na ekrany kin trzy miesiące od daty śmierci Andrzeja Wajdy, który odszedł 9 października 2016 roku. Swoje ostatnie dzieło reżyser poświęcił malarzowi awangardowemu i teoretykowi sztuki Władysławowi Strzemińskiemu, a dokładnie ostatniemu okresowi jego życia, gdy był profesorem Państwowej Wyższej Szkoły Sztuk Plastycznych w Łodzi. W 1950 r. Strzemiński został, na…

Udostępnij: