Carlos Acosta

Roztańczony Carlos Acosta [Recenzja]

Roztańczony Carlos Acosta [Recenzja]

Udostępnij:

Co roku wakacyjny repertuar kin obfituje w pozycje biograficzne. Podobnie jest teraz. Z ekranów zszedł już Rocketman o Eltonie Johnie, powoli milkną arie Pavarottiego, był też dokumentalny Diego o gwieździe futbolu, a na chrześcijańskich widzów czeka Tajemnica ojca Pio. Ja polecam międzynarodową koprodukcję Yuli o kubańskim baletmistrzu Carlosie Acoście (pseudonim Yuli) z jego własnym udziałem. Na ten film chodzą przede wszystkim kobiety. Trudno się dziwić. Jest w nim dużo ruchu, tańca, muzyki, wygimnastykowanych sylwetek, ale nade wszystko wiele emocjonalności i uczuciowości. Bo Yuli jest filmem niezwykłym. Choć opowiada o wciąż żyjącej legendzie, czyli o pierwszym czarnoskórym odtwórcy roli Romea w…

Udostępnij: