Jean-Louis Trintignant

Zgubne skutki internetu. „Happy End” Michaela Hanekego [Recenzja]

Zgubne skutki internetu. „Happy End” Michaela Hanekego [Recenzja]

Udostępnij:

Austriacki, a raczej europejski reżyser, bo za takiego uważa się Michael Haneke, uprawia kino artystyczne, w którym z trudem odnajdują się fani kina głównego nurtu. Filmy Hanekego są z zasady nieprzyjemne w odbiorze. Nie zapraszają w głąb obrazu, przeciwnie, budują bariery między odbiorcami a rzeczywistością przedstawioną. Widz ma świadomość, że jest intruzem w filmowym świecie Hanekego  zapośredniczonym przez różne ekrany, monitory, kamery, obiektywy. W warstwie psychologicznej przesycone są bezdusznym okrucieństwem i sadyzmem z pokaźną dawką szyderstwa i ironii. Na płaszczyźnie filozoficznej poddają surowej krytyce egoizm i moralne znieczulenie zachodniego bogatego mieszczaństwa. Jest jeszcze co najmniej jeden istotny element tej intrygującej…

Udostępnij: