Krystyna Janda

Pusty gest Krystyny Jandy. Recenzja „Słodkiego końca dnia”

Pusty gest Krystyny Jandy. Recenzja „Słodkiego końca dnia”

Udostępnij:

Poprawny pod względem formalnym, ale nieznośnie ideologiczny i pretensjonalny – tak  można podsumować film Jacka Borcucha Słodki koniec dnia z Krystyną Jandą w roli głównej. Słońce Toskanii sprzyja wypoczynkowi, towarzyskim spotkaniom, sączeniu wina i romansom. W romans z młodym imigrantem z Egiptu wdaje się polska poetka i noblistka Maria Linde, mieszkająca z mężem, córką i wnukami w willi położonej w urokliwej okolicy. Krajobraz uśmiecha się do ludzi, ludzie uśmiechają się do siebie. I można by filmowe kadry oprawić w ramy, podziwiać jak to już bywało, chociażby przy okazji Ukrytych pragnień Bernardo Bertolucciego, gdyby nie świadomość, że operator chce za wszelką…

Udostępnij: