„Pierwszy reformowany” w streamingu – duchowy surwiwal Paula Schradera [Recenzja]

Udostępnij:
Ethan Hawke w filmie Paula Schradera. Fot. YouTube

Scenarzysta słynnych filmów Martina Scorsese Taksówkarz i Wściekły byk opowiada o winie i karze z jeszcze większym religijnym natężeniem.

Pastor Ernst Toller przygotowuje swój kościół do ponownej konsekracji z okazji 250-lecia parafii. Ale cierpi na depresję z powodu śmierci syna i odejścia żony. Dużo pije. Jedynym niemym świadkiem jego duchowych rozterek jest prowadzony dziennik, będący swego rodzaju konfesjonałem jak i ringiem, na którym pastor zmaga się ze swoimi słabościami. Jest głosem rozpaczy skierowanym do Boga. Duchowny wychodzi ze swojej introwersji, gdy o pomoc prosi go młoda parafianka. Mąż namawia ją do dokonania aborcji, gdyż nie widzi przyszłości dla swojego dziecka w zniszczonym przez działalność człowieka środowisku naturalnym. Boleśnie przeżywa ekologiczną degradację naszej planety.

Bergman, Bresson, Scorsese

Tak zarysowana fabuła przywołuje oczywiście dzieła Ingmara Bergmana (Goście wieczerzy pańskiej) i Roberta Bressona (Dziennik wiejskiego proboszcza). Ale nie tylko, gdyż buzuje też emocjami typowymi dla głośnych filmów Martina Scorsese – Taksówkarza i Wściekłego byka. Oba powstały na podstawie scenariuszy Schradera (współautorem drugiego był nieżyjący już Mardik Martin) i ukazują samotną walkę bohaterów z wewnętrznymi demonami. Pastora Tollera z weteranem wojennym Travisem Bicklem i bokserem Jakem La Mottą łączą maksymalizm wymagań wobec siebie i świata, skrajna samotność oraz przeświadczenie, że są powołani do dokonania czegoś wielkiego. A mogą tego dokonać tylko pod warunkiem oczyszczenia siebie i upadłego świata w jakimś gwałtownym akcie zniszczenia. Travis Bickle jest krwawym mścicielem, żądny spektakularnych zwycięstw bokser Jake La Motta nie uznaje żadnych porażek, a pastor…? Wszyscy trzej są chodzącymi pochodniami, w metaforycznym jak i dosłownym znaczeniu tego słowa. Spalanymi przez ogień wewnętrznych zranień.

Milczenie Boga

Pierwszy reformowany to film na wskroś protestancki, a nawet kalwiński. Kadry emanują pustymi i surowymi przestrzeniami i tłami; reżyser nie chce rozpraszać uwagi widzów zbytecznymi detalami, by nie tracili z pola widzenia najważniejszych znaczeń. Jesiennozimowe aura i krajobraz są pozbawione malarskich atrakcji i dopełniają efektu braku widzialnej obecności Boga na Ziemi (jest on symbolizowany jedynie przez krzyż).

Sięgam po książkę religijnego publicysty i eseisty Krzysztofa Dorosza Sztuka wolności (Kraków 2002), by dowiedzieć się czegoś więcej o protestanckiej teologii. Wg protestantów Bóg objawił się w człowieczeństwie Chrystusa, ale nie wyszedł z ukrycia. Jest zupełnie suwerenny wobec ludzkich uroszczeń, niepoznawalny; jest zarówno Otchłanią, jak i Tajemnicą. Ludzkie życie jest dwuznaczne i sprzeczne, tylko w swoich chorobliwych ambicjach człowiek nadaje mu pozory jednoznaczności. Z tego błędu wyprowadza go Bóg, ale nieosiągalny czy to na drodze poznania, czy iluminacji, czy też moralnego perfekcjonizmu, tylko świętości rozumianej jako gotowość oczyszczenia się w Nim. Krzyż stoi w centrum teologii protestanckiej. Wyraża nie tylko cierpienie, śmierć i ciemność, ale i solidarność Boga z człowiekiem upadłym i grzesznym. Dlatego pastor Toller – wracam do filmu Schradera – jedyne co może zrobić, to wyrazić swoją solidarność z młodym ekologiem, który w akcie rozpaczy popełnia samobójstwo. I w tym miejscu fabuła osiąga swoją teologiczną wzniosłość. Ale dalsze kroki pastora świadczą już o jego pysze, bo w imię Boga chce wymierzyć ludziom sprawiedliwość. W ten sposób profanum wkrada się w sacrum.

Amerykańska dosłowność

Reżyser znakomicie wydobywa skrajność postawy luterańskiego duchownego, pokazuje, że przebywa na granicy potępienia. Można jednak odnieść wrażenie, że zbyt dosłownie, na wskroś amerykański, przedstawia jego finalny bunt, a nawet sympatyzuje z jego ekologiczną misją. Na zasadzie kontrastu pokazuje, jak uroczystość uświetnienia 250-lecia luterańskiej parafii nie może dojść do skutku. Czyżby reżyser sugerował, że tradycja się wyczerpała wobec wyzwań współczesności?

Bez łodzi ratunkowych

Wychowany w katolicyzmie reżyser (albo inspirujący się tekstem katolickiego autora) z pewnością wlałby w tę historię więcej światła i nadziei, odpowiedzi szukałby w Bożym miłosierdziu, w zawierzeniu się Opatrzności, nie narażałby swego bohatera na tak potworne działanie zła i pustki. Nie kazałby mu wreszcie spalać się w świeckim aktywizmie. A przede wszystkim sprawiłby, że bohater miałby do kogo się zwrócić o pomoc – do nieuznawanych przez protestantów świętych i Matki Bożej. Na tym polega zasadnicza różnica między dwoma chrześcijańskimi nurtami – katolicyzm cały czas rzuca rozbitkom pontony, nawet za cenę idolatrii i naiwności ludowej pobożności, a protestantyzm ogałaca przestrzeń między człowiekiem a Bogiem.

Ocena: 4,5/6

Pierwszy reformowany (First reformed), USA 2017, dramat (108 min), scen. i reż. Paul Schrader, w rolach głównych: Ethan Hawke i Amanda Seyfried, film nie miał polskiej premiery w kinach, grany jest na platformach streamingowych.

Udostępnij:

6 komentarzy

  1. Ewa Thompson 2 maja 2020
    • Piotr 2 maja 2020
      • Ewa Thompson 7 maja 2020
        • Piotr 7 maja 2020
  2. dzienNICKarz 2 maja 2020
    • Piotr 2 maja 2020

Leave a Reply

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.