Komentarze

Lewicowa gęba Gombrowicza

Lewicowa gęba Gombrowicza

Udostępnij:

Witold Gombrowicz trwale ozdobił dwudziestowieczną literaturę. Tak trwale, że wciąż należy do najczęściej czytanych i komentowanych polskich pisarzy modernistów na świecie. Słowa „uniwersalny” i „ponadczasowy” cisną się na usta przede wszystkim przy okazji trzytomowych Dzienników.  Potwierdzenie ich znaczenia znalazłem chociażby na blogu The Mockingbird Sings. Bloger podczas domowej izolacji z powodu COVID-19, czyli lockdownu, dzielił się ze swoimi fanami przemyśleniami na temat wyznań Gombrowicza. Czyż można sobie wyobrazić większą pochwałę dzieła polskiego pisarza, jakby nie było, także wygnańca, walczącego przez całe życie z międzyludzkimi schematami i ograniczeniami?    Niestety, czytelnicze serce nie zawsze roście, szczególnie wtedy, gdy patrzy na odczytania dorobku pisarza…

Udostępnij:
Nagrodzony Oscarem „Green Book” chwyta za serce

Nagrodzony Oscarem „Green Book” chwyta za serce

Udostępnij:

Decyzja Akademii Filmowej przyznającej najważniejszego Oscara dla komediodramatu Green Book Petera Farrelly’ego nieco zaskoczyła obserwatorów, gdyż filmem typowanym do tego tytułu była Faworyta Yorgosa Lanthimosa (ostatecznie na dziesięć nominacji otrzymała tylko jedną statuetką dla Olivii Colman). Wysoko oceniana Roma Alfonso Cuarona zdobyła dwie ważne statuetki dla najlepszego filmu nieanglojęzycznego oraz najlepszego reżysera. W Polsce z wielkim rozczarowaniem przyjęto brak nagród dla Zimnej wojny, która przegrała rywalizację z meksykańską Romą. Generalnie wygrał film dobrze wyreżyserowany, bardzo sprawnie opowiedziany i bezbłędnie zagrany, ze sporą dawką oczyszczającego humoru i pozytywnych emocji, aczkolwiek nie tak wyrafinowany artystycznie jak Faworyta czy Roma. Green Book opowiada…

Udostępnij:
Taras Wozniak: “Wołyń” Smarzowskiego służy diabłu

Taras Wozniak: “Wołyń” Smarzowskiego służy diabłu

Udostępnij:

W najnowszym numerze dwumiesięcznika Nowa Europa Wschodnia (styczeń-luty br.) warto przeczytać, oprócz wielu innych znakomitych tekstów, rozmowę z ukraińskim politologiem i kulturoznawcą, dyrektorem Lwowskiej Galerii Sztuki im. Borysa Woźnickiego  Tarasem Wozniakiem na temat polsko-ukraińskich zadrażnień wokół ludobójstwa wołyńskiego. Wybijającym się wątkiem wywiadu zatytułowanego Smarzowski jak Leni Rifensthal jest ostatni film polskiego reżysera Wołyń. Ot, kilka zaledwie akapitów, ale jakże ważnych, bo pokazujących, jak trudnym do przełknięcia jest dla części zachodnioukraińskiej inteligencji Wołyń. Taras Wozniak, choć widział tylko fragment obrazu (“nie miałem ochoty tracić dwóch godzin na cały film”), wyraża się o nim zdecydowanie negatywnie. Zostawmy na boku uwagę, że opiniowanie…

Udostępnij: