„Polowanie” – satyra na lewicową i prawicową Amerykę [Recenzja]

„Polowanie” – satyra na lewicową i prawicową Amerykę [Recenzja]

Udostępnij:

Przemoc w tym filmie jest skrajnie sadystyczna i wyrafinowana, jednocześnie opakowana w wiele warstw ironii.

O  obrazie Craiga Zobela zrobiło się głośno, nim wszedł na ekrany kin. Gdy prezydent Trump dowiedział się w sierpniu ub. roku o tym, że The Hunt opowiada o członkach białej liberalnej elity, którzy polują na amerykańskich „wieśniaków”,  zaćwierkał, że film powstał po to, by rozpalać i powodować chaos. Premiera Polowania została odłożona, ale nie z powodu słów prezydenta, ale innego – po masowych strzelaninach w Dayton w Ohio i El Paso w Teksasie był zły czas dla tego rodzaju produkcji. Jej premiera odbyła się dopiero w marcu br.

Polowanie zebrało więcej pozytywnych niż złych recenzji. Oceniono, że obawy o rasistowskim podłożu obrazu są nieuzasadnione, gdyż uderza zarówno w lewackich postępowców, jak i słabo wykształconych mieszkańców amerykańskiej prowincji. Recenzenci słusznie zauważali, że równo dostaje się obu grupom: liberałom za ich mowę nienawiści i pychę, a prawicowcom za wiarę w spiski i wrogość wobec obcych.

Fabuła ma w zasadzie pretekstowy charakter. Grupa przeciętnych Amerykanów przebywa w morderczej pułapce. Nie wiedzą, gdzie się znajdują i kto na nich poluje. A polowanie jest jak najprawdziwsze. Trzaska broń automatyczna, świszczą strzały wypuszczane z łuku, wybuchają granaty. W drugim akcie pojawia się główna bohaterka – super zabójczyni o urodzie Betty Gilpin, aktorki  grającej zdesperowanym spojrzeniem. Na jej aktorstwie zasadza się głównie niebezpieczna uroda tego filmu.

Nie wiem, czy Quentin Tarantino oglądał produkcję w reżyserii Craiga Zobela i czy mu się podobała, ale na pewno The Hunt jest utrzymany w jego grindhouse’owym stylu. Przemoc jest skrajnie sadystyczna i wyrafinowana, jednocześnie zapakowana w tyle warstw ironii i celowego naśladownictwa kina klasy B, że po jakimś czasie szok zamienia się w śmiech. Najważniejsze, że akcja zaskakuje, a brutalne gagi wżynają się głęboko w ciało.

 Na blogu jakiś czas temu recenzowałem książkę Breta Eastona Ellisa White, w której autor wiele razy wspominał o fali hejtu, jaka go zalewała, ilekroć wyraził na Twitterze mało popularne poglądy. I o tym jest właśnie Polowanie: o spotkaniu się dwóch wrogich politycznych obozów, które od słów nienawiści w wirtualnym świecie przechodzą do czynów. Oczywiście arena jest mocno umowna, mamy bowiem do czynienia z sytuacją, gdy surwiwalowa gra i symulacja wypierają rzeczywistość, ale i tak ten film mówi bardzo wiele na temat konfliktów dzielących Amerykanów, na temat tego, dlaczego podczas święta Dziękczynienia zamiast rozkoszować się indykiem, toczą przy stołach ideologiczne batalie.

Ocena: 3,5/6

Polowanie (The Hunt), USA 2020; thriller, czarna komedia (90 min); reżyseria Craig Zobel, scenariusz Nick Cuse, Damon Lindelof; w rolach głównych: Betty Gilpin, Hilary Swank, Wayne Duvall, dystr. UIP, w kinach od 24 lipca 2020.

Udostępnij:

Dodaj komentarz

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.