thriller

„Polowanie” – satyra na lewicową i prawicową Amerykę [Recenzja]

„Polowanie” – satyra na lewicową i prawicową Amerykę [Recenzja]

Udostępnij:

Przemoc w tym filmie jest skrajnie sadystyczna i wyrafinowana, jednocześnie opakowana w wiele warstw ironii. O  obrazie Craiga Zobela zrobiło się głośno, nim wszedł na ekrany kin. Gdy prezydent Trump dowiedział się w sierpniu ub. roku o tym, że The Hunt opowiada o członkach białej liberalnej elity, którzy polują na amerykańskich „wieśniaków”,  zaćwierkał, że film powstał po to, by rozpalać i powodować chaos. Premiera Polowania została odłożona, ale nie z powodu słów prezydenta, ale innego – po masowych strzelaninach w Dayton w Ohio i El Paso w Teksasie był zły czas dla tego rodzaju produkcji. Jej premiera odbyła się dopiero…

Udostępnij:
„Nędznicy” jak dzikie zwierzęta [Recenzja]

„Nędznicy” jak dzikie zwierzęta [Recenzja]

Udostępnij:

W Nędznikach kino jest nieoswojonym dzikim zwierzęciem nie potrzebującym złotych, estetycznych klatek. Rzeczywistość ekranowa sama się tłumaczy bez zbędnych rusztowań. Debiut fabularny francuskiego reżysera malijskiego pochodzenia Ladj Ly Nędznicy był prawdziwą sensacją na ubiegłorocznym festiwalu w Cannes. Mało znany reżyser, na domiar wywodzący się nie z klasy  mieszczańskiej, jak to zwykle bywa we francuskiej  branży filmowej, ale z rodziny imigrantów, pokonał takie gwiazdy kina, jak Quentin Tarantino, Xavier Dolan, Ken Loach, bracia Dardenne, Pedro Almodóvar, zdobywając nagrodę jury za najlepszy film. W ślad jurorów poszli prawie wszyscy francuscy recenzenci przyznając obrazowi największą liczbę gwiazdek. Nędznicy zdobyli też wiele innych trofeów,…

Udostępnij:
Optymizm Polańskiego. Recenzja „Oficera i szpiega”

Optymizm Polańskiego. Recenzja „Oficera i szpiega”

Udostępnij:

Roman Polański nakręcił optymistyczny dramat. Brzmi nieco paradoksalnie, ale tak jest w istocie. Mimo ciężaru opowiedzianej historii, Oficer i szpieg wyraża wiarę w takie zachodnie wartości, jak rycerskość, uczciwość i dążenie do prawdy. Polsko-francuski reżyser od dawna interesował się sprawą francuskiego oficera żydowskiego pochodzenia Alfreda Dreyfusa niesłusznie  skazanego pod koniec XIX wieku na dożywotnie zesłanie na Gujanę Francuską z powodu rzekomego szpiegostwa na rzecz Niemiec. Zainspirował nawet swojego przyjaciela, angielskiego dziennikarza i pisarza Roberta Harrisa, z którym pracował przy adaptacji jego Autora widmo, do napisania powieści o Dreyfusie. Tak też się stało. W 2013 roku ukazała się książka Oficer i…

Udostępnij:
W zaczarowanym świecie [Recenzja „Kodu Dedala”]

W zaczarowanym świecie [Recenzja „Kodu Dedala”]

Udostępnij:

Propozycja dla miłośników ambitnej rozrywki. Jedna zagadka prowadzi do następnej, wątki kryminalne łączą się z tragicznymi, gęstość dialogów podkreśla fikcjonalność narracji. Z powodu przedświątecznej daty premiery łatwo przeoczyć thriller Régisa Roinsarda Kod Dedala. A szkoda, bo mimo kilku słabości, jest bardzo interesującym filmem nawiązującym do powieści Agathy Christie Morderstwo w Orient Expressie oraz filmów o alternatywnych rzeczywistościach, spiskach i grach psychologicznych.   Redaktor naczelny wydawnictwa Angstrom zamyka w bunkrze umieszczonym pod pewną pałacową rezydencją we Francji dziewięciu tłumaczy, mających przełożyć na narodowe języki kolejny tom globalnego bestsellera Dedal. Translatorzy odcięci są od świata. Bestseller nie może wypłynąć przed datą premiery. Mimo…

Udostępnij:
Stare misie, czyli mafia po polsku [Recenzja „Solid Gold”]

Stare misie, czyli mafia po polsku [Recenzja „Solid Gold”]

Udostępnij:

Solid Gold ogląda się nawet przyjemnie, by nie rzec wakacyjnie. Starsi panowie dwaj – król trójmiejskiej mafii i ścigający go policjant – często wypowiadają zręczne bon moty, zachowują dobre maniery, piją drogie trunki, nad gdyńskimi plenerami prawie zawsze świeci słońce, a kobiety  są chętne… Ale to za mało w przypadku thrillera, jak określa swój film reżyser. Brakuje w nim napięcia, wizualnego dynamitu, a sceny przemocy są małoformatowe, telewizyjne.  Premiera Solid Gold była kilka razy przekładana ze względów politycznych; film został też wycofany na moment z konkursu głównego festiwalu w Gdyni, gdyż główny koproducent, czyli TVP, nie dokonał kolaudacji. Twórcy pokłócili…

Udostępnij:
Pan Orwell i obywatel Jones. Recenzja filmu Agnieszki Holland

Pan Orwell i obywatel Jones. Recenzja filmu Agnieszki Holland

Udostępnij:

Obywatel Jones nie byłby tak prawdziwym filmem, oczywiście w granicach tego medium, i tak przejmującym, gdyby nie wschodnioeuropejskie korzenie scenarzystki Andrea’i Chalupy i reżyserki Agnieszki Holland. Film opowiada o trzeciej i najważniejszej w życiu podróży brytyjskiego dziennikarza Garetha Jonesa do Rosji Sowieckiej w marcu 1933 roku, podczas której udało mu się potwierdzić pogłoski o masowych zgonach na czarnoziemnych terenach Ukrainy. Wywołany sztucznie przez Stalina Wielki Głód (Hołodomor, dosł. zamorzenie głodem) w latach 1932-33 w celu wyniszczenia ukraińskich chłopów, którzy nie godzili się na kolektywizację wsi, należy do rodzinnej pamięci amerykańskiej dziennikarki ukraińskiego pochodzenia Andrea’i Chalupy. Dowiedziała się o nim od…

Udostępnij:
„Terapia”- thriller o dojrzewaniu [Recenzja]

„Terapia”- thriller o dojrzewaniu [Recenzja]

Udostępnij:

Największą satysfakcję sprawiają kinomanom filmy mało znanych reżyserów, słabo albo w ogóle niereklamowane, po których nie wiadomo czego można się spodziewać, a po wyjściu z kina okazuje się, że zadowalają nawet najwybredniejsze gusta. Takim pozytywnym zaskoczeniem kończy się seans psychologicznego thrillera Terapia niemieckiej reżyserki Constanze Knoche, filmu purytańskiego pod względem formy, ale nie treści. 16-letnia zbuntowana Isabelle przyjeżdża z matką do schroniska w polskich Sudetach na grupową terapię zwaną systemowymi ustawieniami rodzinnymi wg Berta Hellingera (wątek tej metody pojawił się wcześniej w dramacie Uwikłanie Jacka Bromskiego). Cisza i dzika przyroda sprzyjają grupce gości z Niemiec, którzy pod kierunkiem charyzmatycznego Einara…

Udostępnij:
Utoya z bliska [Recenzja]

Utoya z bliska [Recenzja]

Udostępnij:

Norweski reżyser Erik Poppe we wstrząsającym dramacie o masakrze na wyspie Utøya dokonuje swoistego sądu nad osobą skrajnie prawicowego terrorysty Andersa Breivika. W ogóle nie wymienia jego nazwiska, a jeśli pokazuje, to z daleka. Technika wymazywania Breivika jest o tyle trafiona, że osoba skazanego zamachowca, który umie robić wokół siebie medialny szum,  przesłoniła ofiary. To w ich imieniu powstała Utoya, 22 lipca. 90-minutowy obraz składa się z prologu oraz części zasadniczej. Prologiem jest pierwszy akt zamachu dokonanego 22 lipca 2011 roku przez Breivika, czyli detonacja ładunków wybuchowych w budynkach rządowych w Oslo. Reżyser odtwarza tamte wydarzenia wykorzystując autentyczne zapisy archiwalne…

Udostępnij:
1 of 3
123