Dobrzy Niemcy w filmie „Pole minowe” [VOD]

Dobrzy Niemcy w filmie „Pole minowe” [VOD]

Udostępnij:

W połowie 1945 roku Brytyjczycy przekazali Duńczykom około dwóch tysięcy niemieckich jeńców wojennych do oczyszczenia z min zachodniego wybrzeża Danii. Wybrzeże Morza Północnego usłali około 2 milionami różnego rodzaju bomb hitlerowcy w obawie przed aliancką inwazją. Jak wiemy, do inwazji doszło, ale w Normandii. Duńczycy musieli sobie jakoś poradzić z tym groźnym dziedzictwem, ale jednocześnie naruszyli  konwencje międzynarodowe o ochronie jeńców wojennych. Ponad połowa niemieckich żołnierzy, głównie nastoletnich chłopców z Volkssturmu, nie przeżyła przymusowej saperskiej operacji. Byli słabo przygotowani i źle traktowani przez duńskich oficerów i żołnierzy. Mały kraj znalazł okazję do rewanżu za okupacyjne upokorzenia. Taki jest punkt wyjścia…

Udostępnij:
Nagrodzony Oscarem „Green Book” chwyta za serce

Nagrodzony Oscarem „Green Book” chwyta za serce

Udostępnij:

Decyzja Akademii Filmowej przyznającej najważniejszego Oscara dla komediodramatu Green Book Petera Farrelly’ego nieco zaskoczyła obserwatorów, gdyż filmem typowanym do tego tytułu była Faworyta Yorgosa Lanthimosa (ostatecznie na dziesięć nominacji otrzymała tylko jedną statuetką dla Olivii Colman). Wysoko oceniana Roma Alfonso Cuarona zdobyła dwie ważne statuetki dla najlepszego filmu nieanglojęzycznego oraz najlepszego reżysera. W Polsce z wielkim rozczarowaniem przyjęto brak nagród dla Zimnej wojny, która przegrała rywalizację z meksykańską Romą. Generalnie wygrał film dobrze wyreżyserowany, bardzo sprawnie opowiedziany i bezbłędnie zagrany, ze sporą dawką oczyszczającego humoru i pozytywnych emocji, aczkolwiek nie tak wyrafinowany artystycznie jak Faworyta czy Roma. Green Book opowiada…

Udostępnij:
„Roma” ma wiele odcieni przeszłości [Recenzja]

„Roma” ma wiele odcieni przeszłości [Recenzja]

Udostępnij:

Do obejrzenia jednego z najważniejszych filmów 2018 roku Roma Alfonso Cuaróna trzeba się przygotować. Wyciszyć emocje, pozbyć się zwykłych odbiorczych nawyków i otworzyć umysł. A wtedy Roma przemówi pełnym głosem. Alfonso Cuarón jak mistrz haiku poluje na ulotne chwile Alfonso Cuarón opowiada o swoim dzieciństwie spędzonym w latach 60/70  w dzielnicy Roma w Mexiko City. Czyni to w modnym ostatnio kolorze biało-czarnym, podobnym do Zimnej wojny. Wybór minimalistycznej tonacji służy artyście do przekroczenia kuszącej taniej baśniowości, do opuszczenia ogrodu dzieciństwa w stronę realistycznej opowieści o czasie minionym. Z tym interesującym zamiarem kłóci się tylko – moim zdaniem – szerokoekranowy format…

Udostępnij:
Requiem dla snów. „Ága” na szóstkę [Recenzja]

Requiem dla snów. „Ága” na szóstkę [Recenzja]

Udostępnij:

Co jakiś czas na ekranach kin pojawiają filmy opowiadające o zderzeniu się pierwotnych kultur z silniejszymi cywilizacjami. Filmy piękne i wzruszające, zarażające tęsknotą za harmonijnym życiem z naturą, po obejrzeniu których zachodnie umysły nabierają pokory wobec innych form życia, lecz te szlachetne uczucia szybko opadają, bo opaść muszą, gdy widzowie wracają do swoich codziennych obowiązków. A resztki prastarych kultur, dawna ich surowość i prostota, giną bezpowrotnie. Takimi filmami były Urga czy też Czarna suknia, takim filmem jest Aga bułgarskiego reżysera Milko Lazarowa, międzynarodowa produkcja opowiadająca o życiu w krainie wiecznej północnej zmarzliny – w Jakucji. Opowieść osnuta jest wokół prozaicznych…

Udostępnij:
Strumień obrazów. Ekstatyczny „Vice” [Recenzja]

Strumień obrazów. Ekstatyczny „Vice” [Recenzja]

Udostępnij:

W rewelacyjnym filmie Adama McKaya splata się kilka ideologii: amerykańskiej wiary w sukces i w siłę dolara, w wyjątkowość amerykańskiego narodu, a także – na drugim biegunie – liberalnej krytyki życia społecznego. A wszystko to spaja religia mass mediów, wyrażona przez ekstatyczny strumień cyfrowych obrazów, za pośrednictwem których zostaje opowiedziana arcyciekawa historia kariery republikanina Dicka Cheneya. W przypadku najpotężniejszego człowieka w ekipie prezydenta Busha juniora, jakim był wiceprezydent Cheney, kariera potoczyła się zgodnie z amerykańskimi marzeniami: od pucybuta do milionera. Młody Dick był utracjuszem, nie wylewał alkoholu za kołnierz. Stanął na nogi dzięki determinacji przyszłej swojej żony Lynne. Osobiste życie…

Udostępnij:
Recenzja „Underdoga”: wieczny debiutant Eryk Lubos

Recenzja „Underdoga”: wieczny debiutant Eryk Lubos

Udostępnij:

Największą zaletą filmu Underdog jest szczerość aktorskiej wypowiedzi odtwórcy głównej roli Eryka Lubosa. Lubos ma w dorobku wiele ról, a mimo to gra jak wiecznie młody debiutant (nie mylić z wiecznym studentem), a może lepiej byłoby napisać – jak naturszczyk. Bez Lubosa film nie wyróżniałby się tak pozytywnie na tle innych polskich produkcji rozrywkowych. Łatwo w nim znaleźć scenariuszowe niedoróbki i szablonowość fabuły, ale wszystkie te i inne mankamenty nie przeważają szali na niekorzyść Underdoga. Jakiś cud! Czułem się jak na filmie ludowym dla każdego popcornowca, czułem się z tym bardzo dobrze i bez jakiegokolwiek  uczucia wstydu czy też zażenowania….

Udostępnij:
W analogu i cyfrze (3): „Afrykańska królowa” alegorią życia

W analogu i cyfrze (3): „Afrykańska królowa” alegorią życia

Udostępnij:

O Afrykańskiej królowej (1951) Johna Hustona można rozmawiać w nieskończoność. Na początku trzeba wspomnieć o tym, że film był najbardziej popularną hollywoodzką produkcją 1952 roku, dzięki niej Humphrey Bogart otrzymał  upragnionego Oscara, a reżyser nakręcił kolejne wybitne filmy, takie jak Szkarłatne godło odwagi, Moulin Rouge i Moby Dick. Afrykańska jako jeden z pierwszych hollywoodzkich filmów powstała w autentycznych egzotycznych plenerach poza studiem filmowym. Zdjęcia kręcono w belgijskim Kongo i Ugandzie z narażeniem ekipy na choroby i ataki insektów. Najzdrowszy był niezmordowany John Huston, który przed biegunką leczył się szkocką whisky. Podobnież Humphrey Bogart. Gorzej trudne warunki znosiła Katharine Hepburn, co…

Udostępnij:
„Oni”: Bunga bunga pod wulkanem [Recenzja]

„Oni”: Bunga bunga pod wulkanem [Recenzja]

Udostępnij:

Osoby, które spodziewają się totalnej krytyki Silvio Berlusconiego w filmie Oni Paolo Sorrentino, mogą się poczuć zawiedzione. Oto najwybitniejszy współczesny włoski reżyser nie poddaje swojego bohatera radykalnym ośmieszającym zabiegom, nie zamienia go w klowna. Przeciwnie, próbuje zrozumieć, a przez to zrozumieć samych Włochów. Bo i o nich, jak wskazuje tytuł, jest ten film. Gdy w naszych kinach od grudnia wyświetlana jest przeznaczona na rynek zagraniczny jedna krótsza wersja filmu Oni, Włosi mają już za sobą premierę drugiej części. Obie bardzo się spodobały we Włoszech, królowały w box office’ach. Twórca kina artystycznego, jakim jest Sorrentino, odniósł sukces komercyjny. Czyżby autor Wielkiego…

Udostępnij:
12 of 36
8910111213141516